|
S z a n o w n i
P a ń s t w o,
STUDY.TRAVEL.PL jest polską firmą rodzinną
działająca na rynku usług edukacyjnych od 1994 roku.
Należymy do
czołówki firm organizujących naukę języków obcych za granicą. Współpracujemy
z najlepszymi szkołami dającymi gwarancję wysokiego poziomu nauczania,
fachowej opieki i obsługi pobytu. Naszą misją jest pomoc w realizacji marzeń
i ambicji naszych klientów poprzez stwarzanie możliwości wyjazdów
zagranicznych w celu kształcenia językowego i zawodowego niezbędnego w
przyszłej karierze zawodowej. Jesteśmy członkiem założycielem Polskiej Izby
Turystyki Młodzieżowej oraz Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Biur Au Pair
Stale
rosnąca liczba klientów naszego biura potwierdza, że proponowane przez nas
kursy spełniają oczekiwania na łatwą, przyjemną i skuteczną naukę języków
obcych. Jako nauczyciele języka angielskiego wiemy jak ważnym czynnikiem
motywującym do dalszej efektywnej nauki jest kontakt z żywym językiem w
codziennych sytuacjach. Przekonaliśmy się o tym sami podczas wielu naszych
krótszych i dłuższych pobytów za granicą. Nasza oferta adresowana jest do
osób dorosłych, dzieci i młodzieży, i obejmuje ogólną naukę języków na
wszystkich poziomach zaawansowania, dając możliwość wyboru długości pobytu i
intensywności zajęć. Specjalne kursy wakacyjne, najczęściej wybierane przez
dzieci i młodzież szkolną wzbogacone są o atrakcyjny program zajęć sportowych
i turystycznych. Proponujemy również kursy specjalistyczne z praktykami w
firmach, kursy dla ludzi różnych zawodów, kursy przygotowujące do wszystkich
egzaminów językowych, krótkie i bardzo intensywne kursy języka biznesu, kursy
metodyczne i wiele innych.
Zajęcia
prowadzone są przez nauczycieli o wysokich kwalifikacjach z przygotowaniem
metodycznym, w małych grupach międzynarodowych, na bazie najnowszych
podręczników i materiałów dydaktycznych. Nauka nie kończy się w szkole
ponieważ pobyt w naturalnym dla danego języka środowisku pozwala na
natychmiastowe praktyczne użycie zdobytych w ciągu lekcji umiejętności
językowych.
Uczestnicy
naszych kursów mogą wybrać różne warianty zakwaterowania: przy rodzinie lub
bardziej niezależne w akademiku, internacie bądź hotelu. Wszystkie te miejsca
podlegają systematycznej kontroli.
Wraz z
wejściem do Unii Europejskiej stworzyliśmy tysiącom młodych osób możliwość
wyjazdu na praktyki i staże zawodowe.
Firma nasza
znana jest z wysokiego poziomu usług, miłej i kameralnej atmosfery, a przede
wszystkim z opieki jaką otaczamy naszych klientów, nie tylko w trakcie
załatwiania formalności wyjazdowych ale również w czasie pobytu za granicą.
Działamy w sposób profesjonalny, zapewniamy fachowe doradztwo oraz
indywidualnie podchodzimy do potrzeb naszego klienta. Jeśli nie mogą nas
Państwo odwiedzić osobiście chętnie zaprezentujemy naszą ofertę w Państwa
domu lub firmie i sprawnie załatwimy wszystkie formalności wyjazdowe.
Mając
nadzieję, że dołączą Państwo do naszych klientów życzymy wielu miłych wrażeń
i postępów w nauce języków obcych.
Anna Kaczorowska, Marek
Kaczorowski

|
|
Ewa Saj, Majorka
|
|
Nazywam się Ewa Saj i mam 21 lat.
Przebywałam 4 m-ce jako au-pair na Majorce, a dokładnie w jej centrum -
Palmie. Dzięki życzliwym ludziom ze "Study Travel" zamieszkałam z
hiszpańską rodziną, która przyjęła mnie bardzo ciepło i szybko zaprzyjaźniłam
się z nią. Traktowano mnie jako kolejnego członka rodziny, więc czułam się
jak we własnym domu. Do moich obowiązków należała opieka nad 4-letnią
dziewczynką - Ines oraz drobne prace w domu. Razem bawiłyśmy się całymi
godzinami lub chodziłyśmy na plażę, gdyż mieszkaliśmy nad samym Morzem
Śródziemnym. Wieczorami oglądałyśmy bajki i spędzałyśmy razem każdą wolną
chwilę. Nie miałam czasu na nudę, gdyż w każdą sobotę jeździliśmy całą
rodziną w różne niesamowite miejsca, rozmieszczone na całej wyspie ( np.:
delfinarium ). Nigdy wcześniej nie zwiedziłam tylu miejsc w tak krótkim
czasie. Odmienna kultura, obyczaje i tryb życia mieszkańców Majorki
sprawiły, że każdy dzień był inny, niczym nie przypominający poprzedniego,
pełen przygód i niespodzianek. Miałam okazję poznać także potrawy
charakterystyczne tylko dla tego miejsca, np.: ośmiornicę. Wszystko było
takie nowe i takie inne, piękne widoki i barwne krajobrazy. Nic więc
dziwnego, że tak często będę powracać do tamtego czasu. Wyjazd na Majorkę
jako au-pair był dla mnie piękna przygodą, gdyż poznałam obcy język,
mnóstwo nowych ludzi, zobaczyłam miejsce gdzie życzliwość ludzi, czysta
woda i upalne lato trwa przez cały rok.
|
|
Anna Kozakiewicz, USA
|
|
Drodzy Państwo, Jestem bardzo mile zaskoczona z otrzymanego
listu i z przyjemnością mogę się podzielić pierwszymi wrażeniami z pobytu w
Stanach. Spędziłam trzy dni w New York na kursie przygotowawczym, czyli jak
żyć w amerykańskiej rodzinie. Uczono nas udzielania pierwszej pomocy oraz
było spotkanie z policjantem. Moja grupa liczyła 47 osób, były to osoby z:
Czech, Słowacji, Jugosławii, Finlandii, Szwecji, Meksyku, Turcji, Holandii,
Francji, Niemiec, Włoch i Estonii ( było również 2 chłopców ). Bardzo się
zaprzyjaźniłam z wieloma osobami i jestem z nimi w ciągłym kontakcie. Poza
zajęciami mieliśmy czas wolny dla siebie. Widziałam Statuę Wolności,
Central Park, byłam w Empire State Building, w Kościele św. Patryka, szłam
ulicami Manhattanu. Teraz kilka słów o mojej host family. Mrs Barger są
bardzo dobrym małżeństwem, mają dwie dziewczynki ( bliźniaczki w wieku 3
lat ), którymi się opiekuję - Sydney i Courtney. Lubię z nimi spędzać czas,
wymyślam dla nich różne zabawy. Mam swój oddzielny pokój z łazienką i do
dyspozycji samochód. Pracuję od poniedziałku do piątku ( 43-45 godzin w
tygodniu ), a wszystkie święta i weekends mam wolne, wtedy spotykam się z
przyjaciółmi. Do moich zajęć należy: przygotowywanie posiłków, sprzątanie
zabawek i trzymanie dziewczynek w czystości. Mój okręgowy dyrektor ( w OH.
) organizuje co jakiś czas "au-pair meeting". Byłam na jednym z
nich i bardzo dobrze się bawiłam. W ciągu roku będę miała dziesięć dni
urlopu i chcę go wykorzystać na zwiedzanie Stanów. Chciałabym zobaczyć
Grand Canyon, Niagara Falls, Bialy Dom i może Las Vegas. Te marzenia mogą
się spełnić. Warto to wszystko zobaczyć i nabrać nowych doświadczeń, poznać
nowych ludzi i amerykańska kulturę. Jestem bardzo zadowolona z pobytu
tutaj. Czasami jest mi trochę smutno, że nie mogę zobaczyć się z moją
rodziną i przyjaciółmi - ale to tylko 365 dni a poza tym istnieją telefony
i poczta internetowa. Co najważniejsze mój język angielski jest coraz
lepszy, oczywiście na początku były niewielkie trudności z porozumieniem
się, ale to już minęło.
Z poważaniem Anna Kozakiewicz
|
|
Kasia Kukiełka, Belgia, Majorka,
Wenecja, Rzym
|
|
Jako au-pair wyjechałam do rodziny
na Majorce. Spędziłam tam 3 cudowne miesiące opiekując się półtoraroczną
Katariną i pomagając jej mamie w pracach domowych. Do moich obowiązków
należała zabawa z Katariną, sporządzanie dla niej posiłków i opieka nad
nią. Często chodziłam z małą na spacery, plażę i miejsca zabaw dla dzieci.
Raz w tygodniu miałam dzień wolny wtedy udawałam się w najciekawsze i
najbardziej znane zakątki wyspy. Niektóre z nich zwiedziłam razem z
rodziną. Dzięki temu miałam okazję spotkać się i porozmawiać z osobami
różnych narodowości, podszlifowałam swoją znajomość języka angielskiego
oraz poznałam kilka zwrotów hiszpańskich. Pobyt na Majorce wzbogacił mnie
zarówno o nowe doświadczenia jak i nowych przyjaciół.
|
|
Urszula Górczyńska, USA, Majorka
|
|
Rok w USA jako AuPair to niezapomniane
chwile i jednocześnie prawdziwa szkoła życia. Pierwsze trzy dni to
szkolenie w Nowym Jorku, wraz z dużą grupą koleżanek i kolegów z innych
krajów, oswajanie się z językiem, nowym otoczeniem, zwiedzanie miasta i
oczywiście przygotowania. Następnie powitanie nowej rodziny i dwóch
chłopców (6 i 7 lat), którymi opiekowałam się przez ubiegły rok. Mieszkałam
w Summit w stanie New Jersey i bardzo polubiłam to miasteczko i ludzi
których tam poznałam. Najtrudniejsze jak wiadomo są początki, poznanie i przystosowanie
się do nowego otoczenia. Już po miesiącu jednak czułam się jak przysłowiowa
ryba w wodzie. Czas mijał bardzo szybko. Do moich obowiązków należało:
przygotowywanie i odprowadzenie chłopców do szkoły; potem miałam czas dla
siebie aż do momentu powrotu ich ze szkoły; następnie wspólna zabawa,
odrabianie lekcji, czasem zajęcia pozaszkolne, obiad oraz kiedy rodzice nie
mogli, ja kładłam chłopców spać. Rodzice omawiali ze mną zadania i
obowiązki oraz pomagali kiedy zaszła taka potrzeba. Zawsze mogłam się do
nich zwrócić. Dzięki nim i całej rodzinie poczułam się jak jej członek.
Razem spędziliśmy święto Dziękczynienia, razem ubieraliśmy choinkę,
malowaliśmy jajka wielkanocne, podziwialiśmy fajerwerki w Sylwestra i 4
lipca. Czas wolny spędzałam również z przyjaciółmi. Chodziliśmy do kina,
kawiarni, na zakupy bądź na spacer. Na zajęciach w collegu nauczyłam się
wielu ciekawych rzeczy i miałam możliwość, przynajmniej częściowo, poczuć
się jak amerykański student. Urlop spędziłam na wycieczce w Kalifornii i
jej okolicach, zorganizowanej przez Trek America (na wstępnym spotkaniu w
NY każdy dostaje ulotkę z ofertą tego biura). Było super!
14-to osobowa grupa, Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon, Yosemite, San
Francisco. Cóż
więcej można dodać? Zabrakłoby mi słów, żeby opisać tę wycieczkę lub cały
mój pobyt w Stanach. Najlepiej pojechać samemu i zobaczyć to na własne
oczy. To był wspaniały i pracowity rok, poznałam nowych ludzi, inną
kulturę, zawiązałam przyjaźnie, usamodzielniłam się i zobaczyłam to, o czym
dotychczas tylko czytałam lub oglądałam w telewizji. Warto było.
Urszula.
|
|
Sylwia Sońta, Majorka
|
|
Dzieñ dobry!
Serdecznie pozdrawiam caly personel biura Study Travel.
Pragne przekazac, ze u mnie wszystko w jak najlepszym porzadku. Rodzina zapytala
mnie ponownie czy w dalszym ciagu chce z nimi zostac, wiec odpowiedzialam,
ze tak. Przyzwyczailam sie do nich na tyle, ze szkoda byloby ich tak
poprostu zostawic, a i oni przyzwyczaili sie do mnie i nie chca zmieniac
dziewczyny. Wiec nie pozostaje nic innego, jak zostac nieco dluzej.
Bylam w domu na 10 dni w koñcu sierpnia, ale troche za krotko. W
przyszlym roku przyjade na dluzej i postaram sie odwiedzic Pañstwa.
Poznalam Lodzianke, ktora przyjechala na Majorke rowniez za posrednictwem
Pañstwa biura, a nazywa sie Malgorzata Swistek. Okazalo sie, ze
mieszkamy o ulice od siebie. Czesto spotykamy sie i razem z Czeszkami i
Slowaczkami zwiedzamy wyspe i ogolnie swietnie spedzamy czas, rozmawiajac w
roznych jezykach. Wkrotce zaczynamy zajecia z hiszpañskiego,
cieszymy sie, poniewaz znowu spotkamy nasza grupe, ewentualnie poznamy nowe
twarze.
Mysle, ze na tym zakoñcze. Pozdrawiam raz jeszcze i do uslyszenia
wkrotce!
Sylvia Soñta
|
|
Ilona Siotor, USA
|
|
Dzień Dobry! Na wstępie chciałabym
bardzo serdecznie pozdrowić wszystkich pracowników "Study Travel"
i serdecznie Wam podziękować za umożliwienie mi wyjazdu do Stanów
Zjednoczonych, w ramach programu au-pair. Zgodnie z tym co mi
powiedzieliście gdy byłam jeszcze w Łodzi, spędziłam 3 dni w Nowym Jorku na
szkoleniu. Muszę powiedzieć, że byłam pod wrażeniem. Mieszkałam w
przepięknym hotelu New Yorker Hotel, znajdującym się w sercu Manhattanu.
Zajmowała się nami urocza pani Pat oraz poznałam przesympatycznego
nauczyciela Larrego. Szkolenie było przeprowadzone doskonale. Mieliśmy
spotkanie z policjantem, który dał nam wskazówki jak bezpiecznie żyć w USA.
No i najważniejsze, pierwsza pomoc w nagłych wypadkach. Muszę powiedzieć,
że zapamiętam do końca życia jak postępować w takich momentach. Być może
kiedyś uratuję komuś życie. Było to bardzo pouczające. Wybrałyśmy się
ostatniego wieczoru na przejażdżkę, by zobaczyć Statuę Wolności. Co prawda
na wyspę nie weszłyśmy, ale mogłyśmy podziwiać tą budowlę ze statku, który
był bezpłatny i przepływał bardzo blisko. Potem Wybrałyśmy się spacerkiem
do Chinatown i Small Itally. Już pierwszego dnia każda z nas została
wyposażona w przewodnik po Nowym Jorku z propozycjami co można zobaczyć i
mapkami. Wróciłyśmy do hotelu bez problemu. Nasz nauczyciel zabrał nas do
centrum Manhattanu, gdzie wszyscy razem zwiedziliśmy katedrę St. Poul,
Empire State Building i wiele shopping centres. Teraz jestem już u mojej
host family w Barrington, na przedmieściach Chicago. Mam pod opieką trójkę
dzieci: Frankie (6), Jack (3) i urocza dziewczynka Danielle (2). Szybko się
zadomowiłam w moim bardzo ładnym apartamencie. Mam do własnej dyspozycji
pokój, łazienkę i małą kuchnię. Weekendy mam wolne i mogę się spotykać z
innymi au-pair w okolicy, a poznałam je na Christmas Party u naszej
kooperatorki Sue. Pewnego dnia wybrałyśmy się z koleżanką do Chicago na
mecz Chicabo Bulls contra Minessota Timberwolfs. To było fantastyczne. Z
dziećmi już się zaprzyjaźniłam. Czuję się tu bardzo dobrze. Niedługo
rozpoczynam naukę w pobliskim Harper College.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję!
Ilona Siotor
|
|
Anna Gowkielewicz - wakacyjna praca
w Anglii
|
|
Jestem bardzo zadowolona z wyjazdu. Przesyłam w załączniku
kilka zdjęć z Walii. Peny Bont- to hotel w którym pracowałyśmy. Na jednym
zdjęciu jestem razem z dwiema Polkami, które ze mną pracowały. Warunki były
bardzo dobre, mieszkałyśmy w pokojach hotelowych, w pokoju był telewizor,
prysznic, pokoje 1-no lub 2-osobowe. Miałyśmy dostęp do pralki, żelazka
itp. Napewno w jakimś stopniu nauczyłam się języka, dużo zależy od tego z
jakim personelem się mieszka. Ja mieszkałam z dwiema Polkami, ale w kuchni
rozmawiałyśmy po angielsku. Warunki programu odpowiadały temu, co
obiecywano przed wyjazdem. Pozytywne aspekty programu to poznanie ciekawych
i sympatycznych ludzi, zwiedzenie, - wzbogacenie się o nowe doświadczenia.
Było super!
 
|
|
Xavier from
Spain doing an internship in London
|
|
I arrived
in London on 4th August 2003, when this country was as hot as a room with central
heating.
The temperature was 35 centigrade every day, for me was impossible to live
here even during the nights. My accommodation in London is in one host
family, is a woman 72 years old she is funny and she cooks very well.
After my graduation from University I came to England to get to know the
English culture better and to improve my English and I realised that this
was a highly developed country in terms of business, economics and human
resources management.
Now I’m working in a company in human resources department. I have
developed an increasing interest for this specific field of study.
Moreover, this area of study seems to me particularly good in terms of
future job opportunities.
I have to phone to the companies and try to find a placement for overseas
students.
Sometimes is a very big challenge because some of them only want a
placement for two weeks.
My colleages are very friendly and I try to speak to all of them for
improve my English which is the principal reason for my stay in London.
When I arrived to this country my level of English was intermediate but I
think I have progressed by speaking to the companies on the telephone.
The next month I will be going back to Spain. I don’t feel very happy
because I made very good friends here and this experience is only once in a
lifetime. Maybe I will return to London when I want but the first time in
London is unique.
 
Kiedy trzy lata temu
zdecydowaliśmy się wysłać naszą córkę na wakacje do szkoły za granicą, nie
mieliśmy żadnego doświadczenia w tej sprawie. Odwiedziłam kilka łódzkich
biur podróży, których adresy wraz z ofertami znalazłam w prasie.
Najkorzystniejszą oferta, bo w miarę niedrogą, możliwość skredytowania
opłaty oraz bardzo miłą i fachową obsługę zapewniło nam Biuro Usług
Edukacyjnych "Study Travel". Pierwszy wyjazd córki do Bournemouth
w Anglii na trzy tygodnie potwierdził trafność naszego wyboru. Wszystkie
formalności łącznie z przejazdem, załatwione zostały przez biuro. Na
miejscu w Anglii warunki pobytu doskonałe: córka mieszkała u angielskiej
rodziny, gdzie było jej naprawdę jak w rodzinie. Szkoła, do której
uczęszczała, prezentowała wysoki poziom nauczania. Poza tym troskliwa
opieka ze strony przedstawiciela Biura, możliwość uczestniczenia w
wycieczkach, wszystko to sprawiło, że córka zachwycona była pobytem w
Anglii. Efektem wyjazdu było również zrobienie przez córkę I stopnia Certyfikatu
z języka angielskiego. W następnym roku również skorzystalibyśmy z tej
samej oferty Biura Study Travel. Tym razem córka spędziła w Anglii pięć
tygodni. Efekt, w parę miesięcy później córka zdała II stopień Certyfikatu.
W ubiegłym roku zdecydowaliśmy, że tym razem córka podszkoli się w języku
niemieckim. Za radą Pana Marka Kaczorowskiego współwłaściciela Biura Study
Travel, skorzystaliśmy z ofert wyjazdu do Augsburga w Niemczech. Również i
tym razem nie zawiedliśmy się na organizacji Biura. Gorąco zachęcam i
polecam wszystkim znajomym skorzystanie z bogatej oferty Biura Study
Travel. Jestem wdzięczna im, że mój tak naprawdę początkowo przypadkowy
wybór okazał się ze wszech miar rewelacyjny.
Z poważaniem Ewa Nawrot
|
|